U Anji na zajęciach poczułam przyjemność płynącą z ruchu i bycia w ciele. I to tu poznałam i zakochałam się w Jodze Nidrze. A moje wcześniejsze doświadczenia z jogą były… hmmm… męczące. Więc poznanie Anji naprawdę wiele mi dało i wiele dla mnie zmieniło. A „Podróż poprzez czakry” to już w ogóle był odlot! DZIĘKUJĘ
Tak naprawdę sposób prowadzenia klasycznej Jogi przez Anję opierającej się na przekazie Bihar School of Yoga jest bardzo odmienny od „jogi” którą do tej pory praktykowałam od wielu lat, koncentrującej się głównie na tym, by rozciągać maksymalnie i z wysiłkiem swoje ciało w celu wykonania asany… Podejście klasycznej Jogi prowadzone przez Anję jest całościowe i holistyczne, odnosi się do różnych aspektów pracy z umysłem i ciałem. Sposób w jaki pracuje Anja jest niezwykły. Polecam szczerze i z serca.
Bardzo dziękuję, że jesteś! I że stworzyłaś możliwość praktykowania razem „na odległość”. Jestem bardzo wdzięczna.
Jestem wdzięczna losowi że napotkałam Anję na mojej ścieżce. Z jej pomocą wróciłam do osobistej codziennej praktyki Jogi, a praktyka online prowadzona przez Anję stała się ważną częścią dnia. Dla mnie pandemia jak dotąd okazała się “łaskawa”. Gdyby nie korona wirus nie byłoby zajęć online.
Uważam że to co robi Sūtra jest ważne i bardzo potrzebne. Według mnie prawdziwa Joga ma wyglądać właśnie tak jak tu. Bardzo ze mną rezonuje. Nie uważam za właściwe utożsamiane Jogi tylko ze staniem na głowie. Zgadzam się z Anją, że Joga to coś znacznie głębszego i bogatszego niż efektowne asany. Poza tym miałam to szczęście, że na początku mojej jogowej ścieżki Anja była moją nauczycielką i wskazała właściwy kierunek, w którym dalej idę. Dziękuję za odkrycie przede mną całego bogactwa Jogi, a nie tylko “jogowej gimnastyki”.
Anja jest super, nikt tak jak ona tworzy cudowny nastrój spokoju, relaksu i prawdziwego bycia ze sobą. Pamiętam wspaniale zajęcia w jeden z letnich wieczorów, kiedy ona je już skończyła, a my trwałyśmy w tej chwili, słysząc cichutkie „dziewczyny ale to już koniec zajęć” dla nas nie był :) Mam nadzieje, niedługo znów dołączyć do grupy, choć codzienna, własna praktyka za jej przykładem działa świetnie od kilku lat.
Gdy nachodzą mnie obawy lub smutek (a im dłużej praktykuję, jest ich mniej) powracam do samodzielnej dodatkowej praktyki, gdy akurat nie ma zajęć, ponieważ Anja poza tym, że prowadzi zajęcia, odpowiada na pytania, daje materiały, wiedzę do pracy jeżeli ktoś o taką poprosi. Im dłużej praktykuję, tym większy efekt ukojenia, poczucia siły, energii i radości czuję w sobie. Nie wiem jak i kiedy to się dzieje, po prostu tak jest. Więc jedynie poprzez doświadczenie samodzielne możecie to sprawdzić.
Z początku pomyślałam, że efekt praktyki będzie pewnie mniejszy, że „przez internet” szczególnie taki rodzaj prowadzenia Jogi będzie nie-miarodajny. Jednak już po pierwszym tygodniu regularnej praktyki – czyli kompletnego pakietu (czterech zajęć online) wraz z sobotnią mantrą uzdrawiającą, poczułam pierwszą różnicę w samopoczuciu. I nie wiem, jak Anja to robi, że nie odczuwa się tej obecności Zooma – jakby stała tuż obok.
Bardzo dziękuję, że w tym trudnym czasie zdecydowałaś się na prowadzenie zajęć online i że one są tak samo świetne, jak na żywo! Czuję się na tych zajęciach, jakby wszystko było normalnie – no, prawie – prawie, bo wiadomo, że bycia razem w jednej przestrzeni z innymi ludźmi to jednak nic nie zastąpi. Nie wiem, co bym zrobiła bez tej praktyki, bo nierzadko jest taki dzień, kiedy te nasze zoomowe spotkania to jest coś, na co czekam przez cały dzień! Mam nadzieję, że już jak najszybciej będziemy mogli się wszyscy spotkać twarzą w twarz, a póki co, do zobaczenia jutro na Zoomie.
Dziękuję za możliwość uczestniczenia w Twoich zajęciach. Widać w dobie koronawirusa jest to dla mnie łatwiejsze niż w codziennej bieganinie:)
Bardzo dziękuję za praktykę. Bardzo mi się podoba ta forma, zwłaszcza, że przez cztery dni jest czas na jogę i już! I nie mam wymówek, że jutro/innym razem :)
Joga Nidra on-line to jeden z luksusów, które można sobie teraz podarować. Po zajęciach czułam spokój i energię, łatwiej było mi się skupić na wieczornym tworzeniu. Do tego asany przed bardzo pomogły – bez tej 'rozgrzewki’ nie wyleżałabym w komforcie.